Tu jeszcze jedno wyznanie z wycieczki… Więc jak zwiedzaliśmy miasto statkiem to była tak chujowa obsługa, że dwa razy przyniosła złe piwo. Ja kurwa piwosz na 102 a oni mi piwo pół na pół z sokiem… kurwa czy ja mam cycki i wyglądam na panienkę? I gdyby tego było mało to kurwa jeszcze za trzecim razem podali je do stolika za nami, więc się kurwa wqrwiłem i powiedziałem, że to ma być do nas bo tamci za nami zamówili cztery a nie dwa piwa do chuja jebanego pana waszego szatana wy jebane skurwysyny – a ci za nami się kurwa jeszcze chujowo spojrzeli….. jakby kurwa chcieli nasze piwo…
chuj wam w dupska… a jednemu facetowi tak długo trwało zanim mu ten browar przynieśli, że się zapytał obsługi czy ma iść po swoje piwo do miasta….
VN:F [1.9.6_1107]